10. Bor Pavlovcic – 249,5 metra. Naszą listę „Najdłuższe skoki narciarskie” otwiera Słoweniec, Bor Pavlovcic, który 28 marca 2021 roku podczas ostatniego konkursu Pucharu Świata w sezonie 2020/21 oddał fenomenalny skok na Letalnicy. Ówczesny dwudziestodwulatek poszybował w pierwszej serii na zawrotną odległość 249,5 metra
Najdłuższe słowo świataCzy podejmiesz wyzwanie i spróbujesz na głos wypowiedzieć najdłuższe słowo świata? Spokojnie, dasz sobie radę! Na wypowiedzenie tego wyrazu potrzebujesz zaledwie 3 godziny i 33 ulega wątpliwości, że nasz język jest szczególnie bogaty w trudne do wypowiedzenia słowa. Przykładem pierwszym z brzegu może być wyraz liczący 32 litery - konstantynopolitańczykowianeczka. Jeśli udało Ci się wypowiedzieć to słowo na głos bez żadnego problemu, to spróbuj z tym, liczącym znaków*.Co tak właściwie to parotysięczne słowo oznacza? To pełna nazwa chemiczna tytyny - długiego, włóknistego białka występującego w pewnych tkankach mięśniowych u kręgowców. Tytyna jest także największym białkiem jakie znamy. Zaraz, zaraz, czy to rzeczywiście najdłuższe słowo na świecie?I tak, i nie. Istnieje jako nazwa chemiczna, jednak nie występuje w żadnym słowniku - najprawdopodobniej ten jeden wyraz należałoby opublikować w odrębnym egzemplarzu. Wiele osób kwestionuje, czy to w ogóle jest Księdze Rekordów Guinessa za najdłuższe słowo na świecie uznano wyraz w języki sanskryckim (literackim języky starożytnych i średniowiecznych Indii). Sanskryt pozwala na łączenie słów dowolnej długości i tak za najdłuższe słowo uznawane jest "słowo" zapisane za pomocą 195 znaków z tego języka. Jednak tłumaczenie na alfabet łaciński zajmuje już 428 znaków i opisuje on wygląd regionu Kanci w słowo świata to aż znakówNajdłuższe polskie słowoKonstantynopolitańczykowianeczka to bujda! Mamy lepszą propozycję liczącą 176 liter - dziewięćsetdziewięćdziesiątdziewięćmiliardówdziewięćsetdziewięćdziesiątdziewięćmilionówdziewięćsetdziewięćdziesiątdziewięćtysięcydziewięćsetdzie tekst prosimy potraktować z przymrużeniem wyraz świata ** Z racji, iż nigdy wcześniej nie udało nam się stworzyć dłuższego tekstu niż ten jeden wyraz, zaniechaliśmy jego publikacji w całości. Spróbuj jednak z tym fragmentem. Methionylthreonylthreonylglutaminylarginyltyrosylglutamylserylleucylphenylalanylalanylglutaminylleucyllysylglutamylarginyllysylglutamylglycylalanylphenylalanylvalylprolylphenylalanylvalylthreonylleucylglycylaspartylprolylglycylisoleucylglutamylglutaminylserylleucyllysylisoleucylaspartylthreonylleucylisoleucylglutamylalanylglycylalanylaspartylalanylleucylglutamylleucylglycylisoleucylprolylphenylalanylserylaspartylprolylleucylalanylaspartylglycylprolylthreonylisoleucylglutaminylasparaginylalanylthreonylleucylarginylalanylphenylalanylalanylalanylglycylvalylthreonylprolylalanylglutaminylcysteinylphenylalanylglutamylmethionylleucylalanylleucylisoleucylarginylglutaminyllysylhistidylprolylthreonylisoleucylprolylisoleucylglycylleucylleucylmethionyltyrosylalanylasparaginylleucylvalylphenylalanylasparaginyllysylglycylisoleucylaspartylglutamylphenylalanyltyrosylalanylglutaminylcysteinylglutamyllysylvalylglycylvalylaspartylserylvalylleucylvalylalanylaspartylvalylprolylvalylglutaminylglutamylserylalanylprolylphenylalanylarginylglutaminylalanylalanylleucylarginylhistidylasparaginylvalylalanylprolylisoleucylphenylalanylisoleucylcysteinylprolylprolylaspartylalanylaspartylaspartylaspartylleucylleucylarginylglutaminylisoleucylalany...Zawsze możesz także poćwiczyć wymowę razem z bohaterem poniższego trzygodzinnego "filmiku". W miarę upływu czasu zmienia się nieco sceneria - znajdujący się na stole kwiat usycha, natomiast czytającemu pojawił się Przeczytaj także: 5 nazw, których nie wypowiesz poprawniePodejmij wyzwanie i spróbuj zapisać najdłuższe słowo świata na kartce papieru Ta strona jest miłośnikiem ciasteczek. Korzystając z niej, wyrażasz zgodę na ich używanie w celu spersonalizowania treści i reklam oraz monitorowania ruchu w naszej witrynie. Dowiedz się więcej w polityce więcejEksploruj państwa Nie inaczej jest w przypadku najdłuższego mostu na świecie - to Danyang-Kunshan Grand Bridge (Wielki Most Danyang-Kunshan). Jego dokładna długość to 164,8 km. Jest to most kolejowy - poruszają się po nim pociągi dużych prędkości. Stanowi część linii Pekin-Szanghaj, a konkretnie znajduje się na odcinku Nankin-Szanghaj. Niedawno na portalu Pokój Adwokacki wyśmiewano się z takiej informacji, znalezionej w prospekcie informacyjnym jakiegoś dewelopera: . „Informacja o zgodzie banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych albo informacja o braku zgody banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych.” . Redakcja Pokoju Adwokackiego nazwała to zdanie najprawdopodobniej najdłuższym zdaniem świata (swoją drogą ciekawa jestem, w którym miejscu przestałeś je czytać 🙂 ) . Skąd się taki potworek znalazł w prospekcie informacyjnym? Który to deweloper wymyślił takie cudo? Otóż… to nie deweloper wymyślił. Tak jest napisane w ustawie deweloperskiej – a dokładnie we wzorze prospektu informacyjnego. Autorami są więc osoby, które tworzyły treść przepisów (za częściowo winnych uznałabym też wszystkich posłów i senatorów, którzy głosowali za takimi przepisami). Deweloperzy po prostu posługują się tym wzorem i nie próbują go zmieniać. Trudno zresztą powiedzieć, czy zmiany wzoru – nawet jeśli mają ułatwić zrozumienie tekstu klientom – są dopuszczalne i w jakim zakresie; dla dewelopera będzie więc dużo bezpieczniej i szybciej tego „potworka” zostawić w formie, jak go zapisano w ustawie, zamiast próbować zapisać to po swojemu. Zresztą myślę, że wiele firm deweloperskich jest zadowolonych z tego, że zrozumienie treści prospektu informacyjnego sprawia klientom trudność. Podejrzewam, że 90% osób, które natrafiło na to zdanie w swoim prospekcie, po prostu przestało czytać po 2-3 linijkach. Trudno się dziwić, bo naprawdę trzeba sporo samozaparcia, by przeczytać to do końca i przeanalizować, a przede wszystkim: zrozumieć. . To o co chodzi? Tymczasem ta informacja nie dotyczy jakichś niesamowicie skomplikowanych pod względem prawnym „zjawisk”. Chodzi o wyjaśnienie, czy – w przypadku gdy nieruchomość jest obciążona hipoteką na rzecz banku dewelopera – bank wystawił tzw. promesę, czy też nie. Przypomnę, że wystawienie przez bank dewelopera takiej promesy oznacza, że bank zgadza się na to, aby w przyszłości wyodrębniane z nieruchomości mieszkanie czy dom nie było obciążone hipoteką (o ile zostaną spełnione określone warunki). Brak promesy może skutkować tym, że Twoje mieszkanie (czy dom) będzie obciążone hipoteką takiego banku, mimo że to nie ty się zadłużyłeś, lecz deweloper. Jeśli interesuje Cię bardziej obszerne wyjaśnienie, polecam Ci wpis na temat promesy banku. To bardzo ważna informacja dla osoby, która chce kupić mieszkanie lub dom od dewelopera. Nie zrażaj się więc tym koszmarnym prawniczym opisem i koniecznie sprawdź, co deweloper napisał na temat promesy (oczywiście o ile nieruchomość, na której ma powstać inwestycja, jest obciążona hipoteką). . . Jeśli uważasz, że ten wpis jest pomocny, udostępnij go proszę na swoim Facebooku albo kliknij na G+1, aby lepiej pozycjonował się w wyszukiwarce. Być może przyda się komuś z Twoich znajomych, a dla mnie jest to promocja bloga. Otagowane jako: hipoteka banku, promesa banku, prospekt informacyjny, zanim podpiszesz umowę Tunel Arlberg w Austrii został wybudowany w 1978 r. i w momencie otwarcia był najdłuższym tunelem drogowym na świecie. Konstrukcja znajduje się 1318 m n.p.m., a droga nad nią ma wysokość 1640 m. Jego długość to 13,972 km. Tunel biegnie trasą S16 Arlberg Schnellstraße pod masywem Arlberg z Tyrolu do Vorarlberg. Popularne posty z tego bloga Nie lubię przyjeżdżać po Maszunię do szkoły na 15:00. Na parkingu jest zatrzęsienie aut, nie ma gdzie stanąć. Rodzice, transport niepełnosprawnych, wszyscy tłoczą się przy drzwiach, bo ze względu na pandemię dalej wejść nie można. Stanęłam. Czekam. I zaczęłam się coraz szerzej uśmiechać. Dzieci wyprowadzano niemal jedno za drugim. Niektóre szły samodzielnie, inne niezdarnie za rękę, jeszcze inne na wózkach, minęło mnie co najmniej kilkoro. Z malującą się na twarzy radością, z okrzykami, z towarzyszeniem słów opiekuna: „tak, tak, zaraz to opowiemy tacie”. Z każdą kolejną wyłaniającą się postacią jaśniałam coraz bardziej. Magia działa się na moich oczach. Magia, jakiej nie da się zobaczyć w żadnym filmie, z wybiegającymi ze szkoły dziećmi. Każdy powinien choć raz przyjechać tam ze mną na 15:00. A Maszunia? Jak wsiadłyśmy do auta zapytałam: - To co? Gdzie jedziemy? - Mozie. Jak się czujesz z nową diagnozą? - napisała znajoma godzinę po opublikowaniu wczorajszego posta. Nie czyta bloga. Moja starsza córka czasem mówi, że jestem czarodziejką. Były mąż, że czarownicą. A ja czasem albo po prostu coś wiem, albo nie wierzę własnym oczom i uszom. Zwalam całą winę na Boga. Mamy psa. Od nieco ponad roku. Nazwijmy go Bosman. Maszunia uwielbia go szczypać, ciągać za skórę, miażdżyć przytulasami, i uderzać ręką w rozwartą paszczę. On mniej. Woli ją lizać po uszach i ganiać po domu, kiedy czasem ucieka mi na czworakach. Mają wyjątkową relację, bo nikt Bosmana nie traktuje jak Maszunia, której trudno wytłumaczyć, czego pies nie lubi. Więc powtarzam jej w kółko czego nie wolno. Na szczęście Bosman się nie zniechęca i wciąż biegnie przywitać się rano do jej pokoju i kładzie wieczorem przy jej łóżku. Ach, i mają jedno sekretne porozumienie. Nikt Bosmana nie dokarmia przy stole. Poza Maszunią. Widelcem. Stałym punktem dnia jest wieczorna kąpiel Maszuni. Dla niej stałym rytuałem jest sprzeciwianie się tej kąpieli. Kładzie się wtedy na kanapie i mówi, że tu będzie spała. Wije się jak piskorz, krzyczy i wymachuje rączkami kiedy chcę ją podnieść. I bardzo jej do śmiechu. Mnie mniej, bo podźwignąć ją podczas tych szalonych wygibasów jest nie lada wyczynem. A przy okaz Kto zatem ma najdłuższe, naturalne włosy? Tytułem posiadaczki najdłuższych włosów na świecie została oznaczona pochodząca z Chin Xie Qiuping, która postanowiła zapuszczać włosy już w 1973 roku, jako trzynastolatka. Dziś, może się pochwalić sześciometrową fryzurą, którą dumnie prezentuje przy każdej okazji. Żyć długo i w zdrowiu to marzenie wielu ludzi. Nie odkryto jeszcze przepisu na długowieczność, choć niektóre kraje wydają się znać jakąś jego część. Czy to połączenie diety, trybu życia, opieki zdrowotnej czy aktywności wpływa na przewidywaną długość życia? Pewności nie mamy, za to możemy wskazać kraje, gdzie ludzie żyją najdłużej i sami wyciągnąć wnioski. Co roku Światowe Forum Ekonomiczne ogłasza raport Globalnej Konkurencyjności. Można się z niego dowiedzieć, które kraje mają najdłużej żyjących obywateli. Przed Tobą pierwsza jedenastka długowiecznych państw na świecie. 82,2 lata – Luksemburg, Korea Południowa, Izrael Z raportu wyłania się pewna zależność – do długowiecznych narodów zaliczają się głównie te niewielkie, o silnej gospodarce i dobrej opiece zdrowotnej. Właśnie do takich krajów należy Luksemburg. Jego mieszkańcy mogą liczyć na wysoką jakość życia, wysokie zarobki i dobrą opiekę medyczną. Poleć do Luksemburga Luksemburg, fot. Shutterstock Równie długowieczni są Koreańczycy, czego można upatrywać w specyficznej diecie, dzięki której otyłość nie jest częstym zjawiskiem. Przewiduje się, że kobiety w tym kraju w ciągu najbliższego czasu będą żyły średnio 90 lat! Z badań wynika, że Koreańczycy statystycznie mają niższe ciśnienie niż np. Europejczycy, a system opieki zdrowotnej działa tam bardzo sprawnie. Poleć do Korei Korea. Fot. Shutterstock Odpowiednia dieta jest uznawana za czynnik odpowiedzialny za długowieczność, co sprawdza się również w przypadku Izraela. Śródziemnomorska dieta, silne więzy rodzinne i dobra opieka medyczna na pewno mają duży wpływ na długość życia Izraelczyków. Co ciekawe, kraj ten ma najniższy odsetek samobójstw na świecie, czego dowodzą badania OECD. Poleć do Izraela Izrael. Fot. Shutterstock 82,3 lata, Australia Zdrowy, niezwykle aktywny tryb życia Australijczyków na pewno dobrze wpływa na ich długość życia. Dodatkowo opieka zdrowotna również jest na wysokim poziomie. Statystyki mówiące o średniej długości życia na poziomie 82,3 lat pomijają jednak rdzenną ludność Australii. Aborygeni żyją przeciętnie jedynie 69 lat. Poleć do Australii Australia. Gdzie ludzie żyją najdłużej? Fot. Shutterstock 82,4 lat – Francja Kraje, w których żyje się najdłużej? Oczywiście należy wymienić Francję. W zestawieniu krajów europejskich tuż przed Luksemburgiem znajduje się właśnie ona. Może się poszczycić jednym z najniższych współczynników otyłości na naszym kontynencie. Być może jest to zasługą diety śródziemnomorskiej, jaką jada się na południu i w centrum tego kraju. Zamiast mięsa i piwa, Francuzi preferują wino i warzywa. Poleć do Francji Francja. Fot. Shutterstock 82,6 lat – Singapur Singapur to niezbyt duże państwo-miasto, o jednym z najlepszych na świecie systemów opieki zdrowotnej. Dzięki niej panuje tam najniższy odsetek śmierci wśród niemowląt (2,4 na 1000 urodzeń). Państwo dużą uwagę poświęca właśnie zdrowiu swoich obywateli, skupiając się przede wszystkim na zapobieganiu występowania chorób przewlekłych, które wpływają na jakość życia przez długie lata. Poleć do Singapuru Singapur. Fot. Shutterstock 82,7 lat – Włochy Dieta śródziemnomorska jako źródło długowieczności była już wspominana w tym zestawieniu kilkukrotnie. Krajem, który mocno z niej korzysta są Włochy. Oliwa, świeże owoce, warzywa, ryby – wszystkie te pokarmy wpływają na obniżenie zachorowalności na choroby serca, zmniejszają ryzyko otyłości i wspierają zdrowie. W połączeniu z ciepłym klimatem i możliwością uprawiania aktywności fizycznej przez cały rok daje to efekt długowieczności. Poleć do Włoch Włochy. Fot. Shutterstock 82,8 lat – Szwajcaria Gdzie ludzie żyją najdłużej? W samej czołówce znaleźli się Szwajcarzy. I choć ich kraj kojarzy się z mało zdrowymi serami i nieco bardziej zdrową czekoladą, to jednak miłość do sportu rekompensuje możliwe minusy takiej diety. Dodatkowym wsparciem długowieczności jest bez wątpienia świetnie działająca służba zdrowia oraz wysoki poziom życia oraz zarobków. Poleć do Szwajcarii Fot. Shutterstock 83,1 lat – Hiszpania Hiszpańska długowieczność to zapewne wynik połączenia poczucia rodzinnej wspólnoty, odpoczynku i zrównoważonej diety. Hiszpanie lubią owoce morza i inne śródziemnomorskie smakołyki. Zapewne dzięki temu odnotowuje się w tym kraju bardzo niski wskaźnik zachorowalności na choroby serca. Mieszkańcy tego kraju lubią aktywność fizyczną oraz sjestę – a jak wiadomo, odpoczynek jest niezwykle ważny, by stres nie dał się we znaki. Poleć do Hiszpanii Hiszpania. Fot. Pixabay 83,6 lat – Japonia Japonia to kraj długowieczności. W szczególności wyspa Okinawa, gdzie mieszka największy odsetek stulatków na świecie. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest niskokaloryczna dieta, pełna warzyw i owoców. Wśród Japończyków odnotowuje się najniższą liczbę zachorowań na raka piersi, prostaty i żołądka na świecie. Japończycy jedzą mniej mięsa i tłuszczy przetworzonych niż inne narodowości na świecie. Dodatkowo pozostają niezwykle aktywni fizycznie nawet w bardzo podeszłym wieku. Poleć do Japonii Japonia. Fot. Shutterstock 84 lata – Hong Kong Hong Kong jest bez wątpienia specyficznym miejscem na mapie świata. Mocno wyróżnia się na tle Chin, gdzie średnia długość życia wynosi zaledwie 75,8 lat (dla porównania w Polsce jest to 78,2 lata). Jaka tajemnica tkwi za długowiecznością mieszkańców Hong Kongu? Być może jest to połączenie zamiłowania do tai chi, niskiego stopnia otyłości i niewielkiego odsetku palaczy. Pomaga również niewielka populacja w porównaniu z innymi krajami z zestawienia. Poleć do Hong Kongu Hong Kong. Fot. ShutterstockAleksandra RyśRedaktor prowadzi również własnego bloga podróżniczego. Z wykształcenia polonistka, z zamiłowania globtroterka. Mistrzyni wyłapywania okazji i latania za grosze. W wolnym czasie planuje kolejne wojaże. Nogi Ekateriny Lisiny mierzą ponad 132 cm (lewa noga: 132,8 cm, prawa: 132,2 cm) i są najdłuższe na świecie. Przy takim wzroście i takiej figurze moglibyśmy pomyśleć, że Rosjanka od 25 lipca 2022, 07:20 Atom Dnia 11 marca 2011 roku trzęsienie ziemi o magnitudzie u wschodnich wybrzeży Japonii wywołało falę tsunami o wysokości 14 m, która uderzyła w Elektrownię Fukushima-Daichii nr 1 i nr 2. Wydawało się, że zaprojektowane wielowarstwowe systemy bezpieczeństwa powinny zapewnić zasilanie systemom kontroli chłodzenia. Niestety, ale trzęsienie ziemi w połączeniu z historycznie wysoką falą tsunami spowodowały wielowarstwowe uszkodzenia infrastrukturalne zarówno w sieci energetycznej, jak i przekładające się na działanie systemów zabezpieczających. W rezultacie, doskonale przygotowany zestaw narzędzi zawiódł – pisze Bolesław Wójtowicz z Instytutu Nowej MAEA w Fukushimie. Fot. MAEA W obawie przed kolejnymi awariami, wszystkie elektrownie jądrowe w Japonii zostały wyłączone w celu przeprowadzenia kontroli bezpieczeństwa. W dniu katastrofy, Japonia dysponowała w przeważającej większości nowoczesną flotą działających 54 reaktorów oraz trzech dalszych w budowie. Zgodnie z nowymi standardami regulacyjnymi wprowadzonymi w 2013 roku i zawierającymi dalsze wytyczne dotyczące bezpieczeństwa, zdecydowano o wyłączeniu na stałe 21 jednostek. Pozostała flota 33 reaktorów typu BWR i PWR w okresie 2011-2014 roku pozostała wyłączona z sieci energetycznej. Po dziś dzień zrestartowano 10 z nich, a przyszłość pozostałych pozostaje niepewna. Choć Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wciąż klasyfikuje je, jako „operacyjne”. W rezultacie, podczas gdy w 2010 roku udział energii jądrowej w krajowej produkcji energii elektrycznej wynosił prawie 30 procent, w 2011 roku został zredukowany do 14 procent, a w okresie 2013-2015 roku nawet do 0,5 procent. Ostatnimi laty poziom ten oscyluje w obszarze 5-7 procent. Zarysowany udział energetyki jądrowej współgrał z poparciem społecznym. To, w wyniku zarysowanej katastrofy najpierw drastycznie spadło, a następnie powoli odbudowuje się w długotrwałym procesie. Po masowych protestach będących bezpośrednim następstwem katastrofy, rząd Japonii pod przewodnictwem ówczesnego premiera Noda Yoshihiko ogłosił plany uwolnienia kraju od energii jądrowej do 2030 roku, a także rezygnacji z odbudowy uszkodzonych reaktorów. Jego następca – Shinzo Abe – próbował podkreślać zalety energii jądrowej, która jest neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla, ale nie udało mu się przywrócić w pełni japońskiego zaufania społecznego ani japońskiego potencjału jądrowego do poziomu sprzed Fukushimy. Powyższe traktować należy jako cios dla tokijskich planów, przewidujących przed katastrofą udział 60 procent atomu we własnym miksie energetycznym do 2100 roku. Wdrażany plan „Cool Earth 50” miał docelowo ograniczyć emisję CO2 o 54 procent do 2050 roku i o 90 procent do 2100 roku. Było to długoterminowe ambitne założenie, ale w pełni możliwe do wykonania, bo do 2030 roku udział atomu w japońskim miksie miał wynosić już 40 procent. Japonia to jeden z nielicznych krajów w świecie posiadający własną technologię budowy reaktorów jądrowych III/III+ generacji. Pozostaje również jednym z liderów technologicznych prowadzących zaawansowane prace nad reaktorami modułowymi (SMR) i IV generacji. Jest ona również jednym z nielicznych krajów posiadających technologię wzbogacania uranu i produkcji paliwa. Oznacza to, że po zapewnieniu sobie dostaw surowca, lokalny sektor energetyki nuklearnej jest właściwie samowystarczalny. Tymczasem w wyniku wydarzeń opisanych, niezależność energetyczna Japonii od źródeł zewnętrznych spadła. W 2010 roku wynosiła ona 20,2 procent, a aktualnie 12,1 procent, choć w 2014 roku było to zaledwie 6,3 procent. Syndrom Fukushimski, czyli węglowodorowy miks energetyczny Wyłączenie elektrowni jądrowych po katastrofie doprowadziło do okresu ciągłych przerw w dostawach prądu. Uwypukliło to słabość krajowego systemu energetycznego o monopolistycznej strukturze faworyzującej duże przedsiębiorstwa. Powstała post-nuklearna luka energetyczna, która spowodowała konieczność wypełnienia jej innymi źródłami energii. Japonia zmuszona była zatem zwiększyć przejściowo udział węglowodorów w gospodarce energetycznej kraju do 88 procent. Aby wypełnić energetyczną lukę, należało zrestartować liczne elektrownie węglowe, a także wybudować przynajmniej 20 nowych tego typu obiektów. W ogromnej większości odbywało się to w oparciu o dawne plany i istniejącą już częściowo infrastrukturę. W rezultacie, w 2019 roku węgiel odpowiedzialny był za generację 26 procent japońskiej energii. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Japonia zmuszona jest importować praktycznie 100 procent tego surowca. W 2020 roku 75 procent pochodziło z Australii i Indonezji, a dalsze 12,5 procent z Rosji. Co ciekawe, Tokio nie zdecydowało się na zawieszenie protokołów z Kyoto, uznając ich nadrzędność. Zwiększając udział węgla w miksie energetycznym, jednocześnie udało się zmniejszyć silny udział ropy. To zjawisko szło w tandemie ze skokowym zwiększeniem roli gazu LNG. Poza już zakontraktowanymi wolumenami, Tokio zdecydowane było czasowo kupować każde wolne wolumeny na rynkach po cenie spotowej. Efektem było czasowe wybicie azjatyckich cen gazu ziemnego w górę i zwiększone koszta zakupów. W rezultacie, japońskie władze podjęły decyzję o restarcie starych elektrowni opalanych olejem, a to zmniejszyło naciski popytowy na rynki LNG. Praktycznie 100 procent ropy zużywanej w japońskim miksie energetycznym musi być importowane. W 90 procent ma to miejsce z krajów Zatoki Perskiej. Z kolei dla gazu ziemnego, poziom zależności od dostaw zagranicznych wynosi 97,7 procent, z czego 2/3 pochodzi z krajów Azji Południowo-Wschodniej. Dlatego też japońscy giganci rynkowi jak Mitsui i Mitsubiishi podjęli w 2012 roku decyzję o dokonaniu inwestycji w australijskie firmy sektora gazowego, celem pozyskania surowca. Piwot na paliwa kopalne zaowocował wytworzeniem negatywnego bilansu handlowego w latach 2011-2015, który w szczytowym momencie wyniósł około 120 mld dolarów rocznie. Gwałtowny przyrost importu paliw ostatecznie ustabilizował się wraz ze stopniowym restartem kolejnych bloków. W 2020 roku ropa stanowiła 6,6 procent japońskiego importu o wartości mld dolarów a gaz 5,41 procent o wartości 31,4 mld dolarów. Były to jednostkowo dwie największe kategorie importowe kraju. Po dodaniu do nich 2,44 procent węgla i 1,8 procent paliw oraz pozostałych okaże się, że import paliw stanowi 16,4 procent całkowitego importu japońskiego. Efektem gwałtownego zwrotu na węglowodory było pogorszenia się, jakości lokalnego powietrza. Podczas gdy “rozbijanie atomu” generowało minimalne bądź żadne zanieczyszczenia do atmosfery, zastąpienie go paliwami spalanymi znacząco wpłynęło na długoterminowe wskaźniki śmiertelności i zachorowalności powiązane z chorobami górnych dróg oddechowych. W 2010 roku, przed awarią emisje dla kraju wynosiły 429 g CO2 na kilowatogodzinę, w 2013 roku osiągnęły najwyższy poziom 572 g, a w 2017 roku wyniosły 496 g. Liczne oddolne głosy protestu domagały się przy tym zamknięcia elektrowni działających na paliwach kopalnych. Zwiększenie ich roli w japońskim miksie energetycznym przyczyniło się do wzrostów cen elektryczności. Co interesujące, wyższe ceny przyczyniły się do nieznacznej redukcji konsumpcji energetycznej, ale tylko podczas sezonów zimowych, kiedy to zużycie jest największe. Jednostkowe myślenie obywatelskie podyktowane budżetem domowym spowodowało w rezultacie zwiększenie wskaźników śmiertelności spowodowanej wyziębieniem organizmu, w szczególności pośród starszych wiekiem obywateli. Tokio musiało podjąć decyzję o ponownym uruchomieniu części bloków jądrowych, co rozpoczęto gradacyjnie od 2015 roku. Spowodowało to zelżenie nacisku na japoński sektor generacji energetycznej, przy jednoczesnej silnej niepewności co do jego dalszego kierunku rozwoju. W 2019 roku 37,1 procent japońskiej elektryczności pochodziło z ropy a 25,3 procent z węgla – razem stanowiło to 62,4 procent. Kolejne 22,4 procent generowane było ze spalania gazu ziemnego. Choć należy zaznaczyć, że dostępne dane różnią się z zależności od źródła. Tu widoczny jest interesujący rozłam lokalny dotyczący traktowania gazu ziemnego. Podczas gdy EU uznaje go za zero-emisyjne źródło energetyczne, Japonia ma na ten temat zupełnie odmienne zdanie. Poza czynnikami rządowymi, dała temu wyraz ostatnimi czasy najważniejsza gazeta biznesowa kraju – Nikkei. Podążając za nomenklaturą japońską, należy zatem dodać LNG do puli paliw kopalnych, co zwiększy ich udział w miksie do 84,8 procent w 2019 roku. Atom i zeroemisyjna przyszłość po japońsku Od wielu lat, Japonia mierzy się z problemem w postaci długoterminowych planów zmiany profilu energetycznego kraju. Zgodnie z założeniami Protokołów z Kyoto, rząd obrał długoterminowy kierunek na energię odnawialną. Oryginalnie transformacja zero-emisyjna miała odbywać się przy znaczącym stosowaniu mocy nuklearnych. Trwający jednak od 2011 roku „Syndrom Fukushimski” sprawił, że Tokio cierpiało na problemy związane z decyzyjnością dotyczącą atomu. Dopiero w 5-tym „Basic Energy Plan” opublikowanym w 2018 roku, określono atom jako „ważne źródło energii (…) przyczyniające się do stabilności długoterminowej struktury podaży energii i popytu na nią”. Powyższe zostało potwierdzone w 2021 roku przez „Plan for Electricity Generation to 2030”, który podlegał konsultacjom publicznym. Oryginalnie Japonia zobowiązała się zredukować swój poziom emisji o 26 procent do 2030 roku, zwiększając przy tym udział energii generowanej ze źródeł odnawialnych początkowo do ponad 22-25 procent. W tym okresie udział LNG miał wynieść około 20 procent. Jednak poziomy generacji energii już w 2019 roku wskazywały, iż 18 procent elektryczności zostało wyprodukowane w Japonii ze źródeł odnawialnych. W ich skład wchodzą źródła wodne (7,8 procent), solarne (6,7 procent), biomasa (2,6 procent), wiatrowe (0,7 procent) i geotermalne (0,3 procent). Ponieważ Japonia ostatecznie spełniła założone cele na dekadę przed ustaloną datą, a presja międzynarodowa na zero-emisyjność pozostaje silna, podjęto decyzję o podwyższeniu celów założonych do poziomu 36-38 procent. To potwierdzone zostało we wspomnianym „Plan for Electricity Generation to 2030” z 2021 roku. Ponownie potwierdzono udział atomu w miksie energetycznym, tym razem na poziomie 20-22 procent. Istnieją przy tym silne naciski korporacyjne, chociażby ze strony koalicji przemysłowej zrzeszonej w ramach Japan Climate Leader’ Partnership. Powyższa reprezentuje najważniejsze korporacje międzynarodowe, ich japońskie oddziały oraz część generycznie japońskich gigantów przemysłowych. Lobbuje ono silnie za przyspieszeniem udziału energetyki odnawialnej w miksie. Powyższe założenia wydają się w perspektywie makroekonomicznej mieszanką dobrych pomysłów, ale jednocześnie wyzwań. Wymagają przy tym ogromnych nakładów inwestycyjnych oraz często rządowego subsydiowania. Pierwszym zauważalnym problemem dla Japonii jest znaczna cena kosztów dla energii solarnej, spowodowana wysokimi cenami ziemi w tym małym i gęsto zaludnionym kraju, który dodatkowo posiada w swojej szerokości geograficznej limitowaną ilość dostępnego słońca. Wyspiarski kraj jest górzysty i zalesiony, istnieje przy tym silny opór przed wylesianiem. Na dodatek Japonia jest w stanie wytworzyć niewiele paneli solarnych w porównaniu do Chin, a i to głównie dla gospodarstw domowych. Chiny zdominowały branżę globalnie, a napięcia geopolityczne, silna konkurencyjność i zależność surowcowa Kraju Kwitnącej Wiśni nie sprzyjają jej w próbie podważenia dominacji Pekinu. Pomimo powyższego, Japonia może obwieścić na solarnym polu sukces, ponieważ osiągnęła już ponad 70 GW, praktycznie z poziomu zerowego w 2011 roku. Jednak wysokie dotacje zniechęcały deweloperów do obniżania kosztów, co przyczyniło się do tego, że japońskie solarne odnawialne źródła energii są jednymi z najdroższych na świecie. Za perspektywiczny i innowacyjny pomysł uznaje się promowanie i rozwój technologii amoniakowo-wodorowych, które znajdują już miejsce w niektórych modelach aut produkowanych przez japoński sektor samochodowy. Japonia jest tu jednym z technologicznych pionierów i liderów na skalę globalną. Istnieje przy tym rosnący silnie rynek stacjonarnych wodorowych ogniw paliwowych Ene-Farm liczących aktualnie ponad 500 tys. jednostek w całej Japonii. Jednocześnie bardzo silnie wzrosła w Japonii liczba stacjonarnych litowo-jonowych systemy kumulowania zebranej energii. W 2020 roku było to blisko 500 tys. jednostek. Problemem jest, że przy aktualnie stosowanej technologii litowo-jonowej czy litowo-metalowej, nadal następuje długotrwała utrata zachowanych mocy energetycznych. Dotychczasowe rozwiązania technologiczne są również ograniczone przez ograniczony czas życia baterii a recycling litu jest nadal zjawiskiem trudnym i nieefektywnym. Choć trzeba zaznaczyć że sektor należy do najsilniej rozwijających się w świecie i największe przełomy są nadal przed nami. Ponownie, należy zaznaczyć wagę surowców w powyższych rozwiązaniach. Japonia nie produkuje litu, kobaltu ani niklu i zmuszona jest importować 100 procent swojego zapotrzebowania. Należy to postrzegać jako problematyczne w dobie postępującej de-globalizacji i problemach logistycznych. W planie zaznaczono także wagę wyłapywania i recyclingu CO2 z atmosfery. Casus australijskiego projektu Gorgon LNG wskazuje jednak wyraźnie, że założone dla tego typu jednostek cele są nieosiągalne. Jedynymi beneficjentami w tym konkretnym przykładzie, są właściciele obiektu, czyli joint-venture Chevrona, Shella i Exxon Mobil silnie subsydiowane przez Canberrę. Sugerowana jest również konsolidacja dotychczas podzielonych sieci energetycznych, tak aby móc przygotować się na wypadek trzęsień ziemi czy dostosować ją do zmiennych przepływów energii wygenerowanej ze źródeł odnawialnych. Dzięki temu, przynajmniej teoretycznie możliwe będzie zwiększenie udziału OZE w koszyku energetycznym. Rola atomu w nowym miksie energetycznym W 2020 roku świat inwestorów sektora atomowego obiegła informacja o podpisaniu wartego miliard dolarów kontraktu pomiędzy rządem japońskim a jednym z czołowych globalnie producentów uranu – Uzbekistanem. Uznano to za bardzo pozytywny sygnał w szczególności iż Tokio spędziło większość ostatniej dekady w atomowym rozkroku. Ostatecznie potwierdzono, że energia atomowa ma pełnić funkcję wspierającą przemianę profilu energetycznego kraju. Istnieją liczne głosy, czy to z Międzynarodowej Agencji Energetycznej, czy też od jednego z japońskich operatorów sieci energetycznej – TEPCO – dotyczące konieczności użycia zawieszonego aktualnie potencjału energetyki nuklearnej. Do powyższych głosów dołącza się od dawna Masakazu Toyoda – przewodniczący japońskiego Institute of Energy Economics – wskazując na efektywność i oszczędności związane z użyciem atomu. Wskazuje on jednocześnie na przewagi energii nuklearnej, jako stałego i stabilnego źródła energetycznego, w przeciwieństwie do zmiennej energii wiatrowej czy solarnej. Casus zimowych blackoutów w amerykańskim stanie Teksas czy aktualnych problemów związanych ze znacznym zapotrzebowaniem energetycznym w okresie letnim, zdają się udowadniać, że zbyt duży udział OZE i gazu ziemnego w miksie, powoduje destabilizację zasilania. Dodatkowo pan Toyoda wskazuje na korzyści płynące z użycia gazu, ale jednocześnie na silny potencjał do niestabilności popytowo-podażowej. Widoczne jest to w szczególności w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dla kraju, w którym brakuje zasobów naturalnych, a który był jednym z liderów w technologii nuklearnej, wytwarzanie energii z rozbicia atomowego wydaje się być logiczną koniecznością. W przypadku Japonii, zapewni ono stabilne dostawy energii elektrycznej, obniży jej koszty, a także pomoże w ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. Zakres docelowych 20-22 procent oznacza jednak, że nie wszystkie elektrownie jądrowe mogą liczyć na restart. A aby można było je uruchomić ponownie, muszą one spełniać zaostrzone wymagania prawne, w których priorytetem jest bezpieczeństwo. Te określane są przez powstałą w miejsce starych organów Nuclear Regulation Authority (NRA), która stworzyła restrykcyjny zestaw wytycznych. Pełny restart japońskiego atomu powinien spowodować zelżenie choć trochę nacisku na globalne rynki LNG, choć odbywać będzie się to lokalnie – na rynkach azjatyckich. Jednak w sytuacji embarga węglowodorowego na Rosję i niemożności zatkania dziury popytowej aktualnymi poziomami produkcji, każde uwolnione wolumeny są ważne. Jednocześnie, globalne zjawiska i ich wpływ na rynki energetyczne potwierdzają trojaką konieczność, do zastosowania chociażby dla Polski: – Posiadania własnych, niezależnych od czynników zewnętrznych źródeł generacji energetycznej, – Niepodważalną rolę energetyki atomowej w nie-emisyjnym miksie energetycznym, – Konieczność długoterminowego udziału w procesie badań nad technologiami wodorowymi czy systemów zachowania energii. Tym bardziej że choćby na gruncie technologii atomowych Polska ma otwarte drzwi do współpracy z naukowcami japońskimi i koreańskimi. Po latach radzenia sobie z „Syndromem Fukushimskim”, Tokio potwierdza konieczność utrzymania silnej niezależności energetycznej kraju w obliczu wielkich zmian o zakresie globalnym. Nowy kierunek energetyczny uznaje przy tym konieczność stosowania energii atomowej w miksie. A Japonia kolejny raz pokazała, że potrafi sobie poradzić z najcięższym nawet szokiem pourazowym. Źródło: Instytut Nowej Europy RAPORT: Czego nauczyliśmy się 10 lat po Fukushimie? Jak brzmi najdłuższa nazwa miasta na świecie, której wypowiedzenie zajmuje aż 15 sekund? Które miejscowości w Polsce mogą pochwalić się najdłuższymi nazwami? Nie, nie ma węży, które nie mieszczą się na okazałej ciężarówce. Nie zmienia to jednak faktu, że największe osobniki osiągają ogromne rozmiary. Jakie? Zapraszamy na wycieczkę śladami najdłuższych węży świata. Większości z nas najdłuższe węże świata jawią się jako prawdziwe potwory, osiągające niebotyczne rozmiary i zdolne pożreć konia z kopytami. Spora w tym zasługa wybujałej wyobraźni filmowców, którzy w swoich produkcjach przedstawiają te gady jako bestie z piekła rodem. Nie, nie istnieją anakondy, które uściskiem cielska są w stanie zmiażdżyć drewniany budynek. Największe zwierzęta świata władały naszą planetą wiele milionów lat temu. Mowa o dinozaurach - pradawnych gadach, których każdy krok wprawiał ziemię w drgania. Wraz z końcem ich ery nie wyginęły jednak wszystkie olbrzymie gady. Niedługo po wymarciu dinozaurów, pojawił się titanoboa - największy wąż w historii, który z łatwością zabijał nawet duże krokodyle. Mierzył ok. 15 metrów długości i mógł ważyć tonę. W najszerszym miejscu, jego masywne cielsko osiągało średnicę na poziomie 100 cm. Współcześnie, takie osobniki już nie występują. Zatem, jaki jest największy wąż świata? Tajpan australijski Zestawienie wężów-gigantów otwiera jeden z najbardziej jadowitych przedstawicieli rodziny zdradnicowatych. Tajpan australijski, bo o nim mowa, występuje na wyspie Nowa Gwinea i w Australii, przede wszystkim na północy i północnym-wschodzie. Doskonale czuje się w środowisku trawiastym i suchych lasach, ale jego terytorium obejmuje też lasy tropikalne i wilgotne lasy monsunowe. Poluje na niewielkie ssaki i ptaki. Osiąga od 150 do 200 cm długości. Najdłuższy schwytany osobnik mierzył aż 290 cm. Pyton oliwkowy Kolejne miejsce w naszym zestawieniu zajął jeden z najdłuższych węży Australii. Pyton oliwkowy zawdzięcza swoją nazwę charakterystycznemu ubarwieniu. To typowy dusiciel, który zabija swoją ofiarę oplotami masywnego cielska. Poluje na gady, niewielkie ssaki i gady. Współcześnie klasyfikuje się dwa podgatunki pytona oliwkowego: Liasis olivaceus olivaceus, mierzący do 300 cm długości oraz Liasis olivaceus barroni, którego długość przekracza 400 cm. Boa dusiciel Czas na najbardziej znanego przedstawiciela rodziny dusicieli. Boa dusiciel, zamieszkujący Amerykę Północną, Środkową, Południową i Karaiby jest spokrewniony ze wspomnianym wcześniej pradawnym gigantem - titanoboa. Pięknie ubarwiony gad, na którego skórze dominują odcienie brązu, beżu i szarości, pod pewnymi względami przypomina największe pająki na świecie. Przypięto mu metkę maszyny do zabijania, jednak w praktyce nie stanowi zbyt dużego zagrożenia dla człowieka. W jego diecie dominują przede wszystkim małe i średnie ssaki, choć najczęściej przyczaja się na niewielkie gryzonie. Dorosłe osobniki osiągają do 430 cm długości, przy czym warto podkreślić, że okazy hodowane w niewoli niezbyt często przekraczają 250 cm. Czarna mamba Kolejny gatunek na naszej liście jest owiany wyjątkowo złą sławą i tym razem nie bez powodu. Czarna mamba to jeden z najdłuższych jadowitych węży świata i najdłuższy w Afryce. Dodatkowo, jest piekielnie szybka, agresywna, a natura wyposażyła ją w zabójczą toksynę. Lepiej nie spotykać tego gada na swojej drodze, bo czarna mamba może zaatakować bez żadnego wyraźnego powodu. Wbrew pozorom, nazwa tego zwierzęcia wcale nie nawiązuje do ubarwienia. Jego skóra może być oliwkowa, piaskowa, brązowa i - niezbyt często - czarna. Nazewnictwo odnosi się do czarnego jak smoła wnętrza pyska tego węża. Największy schwytany okaz mierzył aż 430 cm, przy czym warto wspomnieć, że przeciętne osobniki są niemal dwukrotnie krótsze. Pyton tygrysi jasnoskóry Kolejny wielki dusiciel na naszej liście. To jeden z dwóch podgatunków pytona tygrysiego. Występuje w krajach Azji - Laosie, Indonezji, Malezji, Birmie i w południowej części Chin. Nie jest największym dusicielem świata, rekordowy okaz mierzył 4,6 metra. Widziany na żywo, robi jednak niesamowite wrażenie, głównie ze względu na masywne cielsko, które w najszerszym miejscu może charakteryzować się większym obwodem niż udo dorosłego mężczyzny. Kobra królewska Czas na prawdziwą królową jadowitych węży. Kobra królewska rośnie przez całe życie, więc najstarsze osobniki są jednocześnie największe. Co ciekawe, dosłownie mówimy tu o urodzonym zabójcy - węże są zdolne do ataku tuż po wykluciu. Wąż zamieszkuje górskie lasy i dżungle Tajlandii, Wietnamu, Laosu, południowych Chin, Filipin, Indii i Kambodży. Dojrzały osobnik osiąga do 570 cm długości, przy czym warto podkreślić, że samce są dłuższe od samic, co w królestwie węży nie jest zbyt częstym zjawiskiem. Kobra królewska wytwarza znaczne ilości silnie toksycznego jadu. Bez podania surowicy, ukąszony człowiek umiera po kilkunastu minutach. Pyton tygrysi ciemnoskóry (birmański) Kolejny przedstawiciel pytonów tygrysich w naszym zestawieniu. Pyton birmański zamieszkuje południowo-wschodnie obszary Azji. Wąż obdarzony masywnym cielskiem z wyraźnie wyodrębnioną głową jest nieco ciemniejszy od swojego jasnoskórego odpowiednika. Jest też od niego dłuższy. Największe pytony tygrysie ciemnoskóre osiągają niemal 5,8 metra długości, co stawia je w ścisłej czołówce w świecie węży-gigantów. Afrykański pyton skalny Jeszcze większy jest gatunek występujący na terenie Czarnego Lądu. Afrykański pyton skalny to dość rzadki wąż, co w dużej mierze wynika ze specyfiki środowiska, w którym żyje. Zajmuje tereny, gdzie panują najbardziej niesprzyjające warunki do życia, pokarmu jest niewiele, a konkurencja wśród drapieżników - ogromna. Z tego względu młode osobniki często kończą jako pożywienie dla innych mięsożerców. Jeżeli uda im się przetrwać okres wzrostu, dostają się na sam szczyt łańcucha pokarmowego. Średnia długość tego dusiciela to ok. 5 metrów, przy czym nie można nie wspomnieć, że opisane zostały ponad 7-metrowe okazy. Anakonda zielona Zbliżamy się do końca naszego zestawienia. Choć anakonda zielona nie jest najdłuższym wężem świata, to dzierży tytuł najcięższego przedstawiciela swojego podrzędu. Zamieszkuje tropikalne lasy Ameryki Południowej. Dojrzała samica może osiągać nawet 7 metrów długości. Tak duży wąż waży aż 250 kg. Pyton siatkowy Gatunkiem zamykającym nasz ranking jest pyton siatkowy. W swoim podrzędzie to największe zwierzęta świata. Występuje na nizinnych terenach krajów azjatyckich. Niejednokrotnie opisywano osobniki mierzące 9 metrów. Obecnie, takich węży już nie ma. Przeciętny okaz żyjący na wolności osiąga niewiele ponad 6 metrów. Wśród współczesnych węży, największy pyton świata to żyjąca w niewoli Medusa, która w wieku 9 lat legitymowała się długością niemal 770 cm. Specjaliści są zdania, że ma szansę osiągnąć nawet 10 metrów.
  1. Лиֆиδокро и πевруζеհеየ
  2. ኖдխвсарикр ጴηοζи
  3. Элуτሠды λыхυցугоዦ нтютрዞ
  4. Ուրа уրխгописту
Drugie i trzecie najdłuższe wyroki więzienia (za jakiekolwiek przestępstwo) na całym świecie zostały przyznane Jamalowi Zougamowi (42 924 lata) i Emilio Suárezowi Trashorrasowi (49 922 lat) za rolę w ataku bombowym na pociąg w Madrycie w 2004 roku. Jeśli chodzi o najdłuższą karę więzienia narzuconą w Stanach Zjednoczonych, w
Malezyjski gad był dłuższy niż pięć ustawionych obok siebie fortepianów (jeden ma ok. 1,5 metra) albo klasyczny amerykański pick-up (5,8 metra). Od października 2011 roku w Księdze Rekordów Guinnessa figurowała Medusa, również pyton siatkowy, która mierzyła „tylko” 7,67 metra. Najdłuższy złapany dotychczas przez człowieka wąż jest obecnie własnością Full Moon Productions Inc. i jest atrakcją domu strachów „The Edge of Hell Haunted House” w Kansas City w stanie Missouri. Medusa odebrała rekord pytonowi o wdzięcznym imieniu Fluffy, któremu we wrześniu 2009 roku zmierzono długość 7,3 metra. Fluffy zmarł nieco ponad rok później w Columbus Zoo and Aquarium w mieście Powell w stanie Ohio. Jak donosi brytyjski dziennik „Guardian”, nowy rekordzista został zauważony na miejscu budowy wiaduktu w Paya Terubong, dzielnicy wyspy Penang położonej u północnozachodnich wybrzeży kraju. Pracownicy budowlani natychmiast wezwali malezyjskie służby porządkowe, którym ujarzmienie ważącego ćwierć tony olbrzyma zajęło pół godziny. – Pochodzące z Azji Południo-Wschodniej pytony siatkowe (Python reticulatus lub Malayopython reticulatus) to najdłuższe węże na świecie. Właściwie nic nie ogranicza ich wzrastania, nawet wiek, mogą więc teoretycznie rosnąć w nieskończoność, chociaż z reguły im pyton starszy, tym przyrost długości mniejszy – mówi Stephen Secor, profesor na Wydziale Biologii University of Alabama, który wątpi jednak, że okaz z Malezji mógł ważyć aż 250 kg. – Ten gatunek jest bardzo smukły i nie należy do najcięższych węży. Tak dużo mogłaby ważyć ewentualnie anakonda, ale nie pyton siatkowy – przekonuje prof. Secor. Dorosłe osobniki pytona siatkowego mają od 3 do 6 metrów, a według szacunków „National Geographic” żyjące w Ameryce Południowej anakondy zielone (Eunectes murinus) mogą osiągać wagę do 227 kg. Tę opinię zdają się potwierdzać parametry Medusy, która chociaż była krótsza od swojego malezyjskiego pobratymca tylko o 1/3 metra, ważyła „raptem” ok. 159 kg, czyli aż o 90 kg mniej. – Wyniki te i tak trudno zestawiać, bo przebywająca w niewoli Medusa nie musi polować, jest dokarmiana przez człowieka i waży prawdopodobnie więcej niż pytony siatkowe żyjące na wolności – dodaje prof. Secor. Ogromne rozmiary to jedna zagadka, drugą stanowi fakt, że wąż zmarł po trzech dniach od schwytania podczas składania jaj, których na raz może złożyć bez problemu w liczbie 75. Możliwe że jedno z jaj zablokowało się w pytonie w momencie jego pochwycenia. Co prawda węże mają dwa jajowody, którymi składają jaja, ale to jedno mogło wstrzymać złożenie następnych. Taki zator może powodować problemy zdrowotne, a w skrajnych przypadkach – nawet śmierć. Może, ale nie musi, bo jak wyjaśnia prof. Secor, niezłożone jajo może być ponownie „wchłonięte” do organizmu węża. Może więc pyton zdechł zaraz po tym, jak rozpoczął składanie jaj. Do zbadania, czy wewnątrz węża pozostały inne jaja, potrzebna będzie sekcja zwłok. Na pytona mogło wpłynąć także samo uwięzienie i trauma z tym związana. Jakkolwiek by nie było, pozostałości węża mogą posłużyć nauce, a odpowiednio wypreparowane zwłoki mogą stać się jedną z największych atrakcji jednego z muzeum. Skóry pytonów często są zachowywane, ale ich mierzenie nie ma sensu – po pierwsze mogą być one naciągnięte, po drugie pomiar zniekształcają liczne zagięcia i załamania w ciele węża. Jeszcze dłuższe okazy mogą żyć na wolności. W 1912 roku mieszkańcy Indonezji widzieli ponoć pytona siatkowego mierzącego aż 10 metrów. Na podstawie artykułu „World's Longest Snake Dies 3 Days After Being Captured” opublikowanego na portalu LiveScience oraz danym z oficjalnej strony Guinness World Records
"Najgłupsze zdanie na świecie". Matczak bije w Dudę 29 maja 2023, 12:16 [aktualizacja 29 maja 2023, 12:16] Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z prospektu informacyjnego dewelopera: “Informacja o zgodzie banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych albo informacja o braku zgody banku finansującego przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo finansującego działalność dewelopera w przypadku zabezpieczenia kredytu na hipotece nieruchomości, na której jest realizowane przedsięwzięcie deweloperskie lub jego część, albo też finansującego zakup tej nieruchomości lub jej części w przypadku równoczesnego ustanowienia zabezpieczenia hipotecznego − na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego i przeniesienie jego własności albo bezobciążeniowe przeniesienie na nabywcę własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym lub użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub przeniesienie ułamkowej części własności nieruchomości wraz z prawem do wyłącznego korzystania z części nieruchomości służącej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych.” Za przesłanie znaleziska dziękujemy Pani mec. Miłce Zagłobie :)
Kliknij i oblicz składkę ubezpieczenia auta w UK już teraz! Miasto Southend-on-Sea położone na wschodnim wybrzeżu Anglii dysponuje atrakcją turystyczną słynną na cały świat. Mowa tutaj o najdłuższym otwartym dla turystów molo na świecie o długości nie bagatela 2158 metrów! Swoją niepowtarzalność Southend Pier zawdzięcza
Składa się ze 189 819 liter, a jego pełne wymówienie zajmuje ponad 3 godziny. O czym mowa? O nazwie pewnego białka, które widzicie na obrazku poniżej. Białko o którym mowa to konektyna (zwana również tytyną). Jest to największe znane białko pod względem masy cząsteczkowej. Jak brzmi jego pełna nazwa? Oto ona:No dobra, ale czy ktoś w ogóle posługuje się tą nazwą? Znamy przynajmniej jeden przypadek jej użycia, w dodatku udokumentowany. Autor: Opracowanie: Kroopek Tagi: białko tytyna wyraz najdłuższy słowo
The Right. Ukryte daleko w zaroślach zachodniej Australii, The Right jest jak pół przybój, pół stadion dla kaskaderów i pół studio filmowe. Tak, zdajemy sobie sprawę, że trzy połówki
78-letni Shridhar Chillal z Indii zaczął zapuszczać paznokcie lewej dłoni, gdy miał 16 lat. Zrobił to po incydencie w szkole. - Kiedy byłem uczniem, zostaliśmy dotkliwie pobici z kolegami przez naszego nauczyciela. Wszystko dlatego, że jeden z mich przyjaciół złamał mu paznokieć. Zapytaliśmy go, dlaczego tak bardzo się zezłościł. Powiedział wtedy zdanie, które ja potraktowałem jako wyzwanie. Jeśli miałbyś takie paznokcie, wiedziałbyś, ile pracy trzeba włożyć, by o nie zadbać - opowiada Shridhar. To właśnie dlatego postanowił już nigdy nie obcinać paznokci. Z czasem jednak zaczęły mu one sprawiać trudności. Rodzina nie chciała mu pomagać np. w praniu, musiał to robić sam. Znalezienie pracy również okazało się niełatwe. Nikt nie był gotowy, by go zatrudnić. Największą trudność sprawiło mu jednak znalezienie żony. - Kiedy miałem się żenić, żadna kobieta nie była gotowa mnie poślubić - opowiada mężczyzna. W wieku 29 lat poślubił jednak szwagierkę swojego brata. Hindus bardzo lubi fotografię. Paznokcie utrudniały mu jednak pracę. Nie chciał rezygnować ze swojego hobby i rozwoju kariery, dlatego podjął decyzję i obciął paznokcie prawej dłoni. Teraz, gdy ma 78 lat, planuje obciąć również te z lewej dłoni. - Jestem już stary. Moje paznokcie stały się delikatniejsze. Moim życzeniem jest oddanie ich do muzeum - mówi Chillal. We wpisie do nowej Księgi Rekordów Guinessa, edycja 2016, zdradził, że osiągnął największy cel w swoim życiu. Jest dumny z tego, że wpisał się do historii jako posiadacz najdłuższych paznokci świata. Mają one długość: kciuk - 2 metry, palec wskazujący - 164,5 cm, środkowy - 186,6 cm, serdeczny - 181,6 cm i mały 179,1 cm. Co sądzicie o jego wyczynie? (jso) We wrześniu 1959 roku Andrzejewski ukończył utwór w dwóch zdaniach – jedno liczy kilkadziesiąt stron i stanowi najdłuższą frazę w literaturze polskiej (na świecie prawdopodobnie przegrywa z jednozdaniową powieścią Hrabala "Lekcje tańca dla starszych i zaawansowanych" liczącą 128 stron), drugie brzmi: "I szli całą noc". 28
Wiele odkryć nieodwracalnie zmieniło życie mieszkańców Ziemi, ale tylko niektóre wynalazki można nazwać punktem zwrotnym w dziejach ludzkości. Część nowatorskich pomysłów powstała pod wpływem genialnego impulsu, a inne przez wieki dojrzewały do ostatecznej formy, która zmieniała życie codzienne społeczeństw. Niezależnie od cyklu, jaki przeszły największe innowacje przed powstaniem, zawsze były one kołem zamachowym światowej gospodarki, systemów wojennych i procesów technologicznych. Poznajcie epokowe wynalazki w historii ludzkości. 19. Współczesny silnik parowy – Anglia, 1698 rok Foto. Para była prawdziwą dźwignią rewolucji przemysłowej. Wielu wynalazców podjęło próby opanowania wody w postaci gazowej, lecz powszechnie przyjmuje się, że jako pierwszy zrobił to angielski inżynier Thomas Savery. Stworzył on maszynę parową, a konkretniej – pompę parową do wypompowywania wody z kopalni. Później jej udoskonalaniem zajmowali się Thomas Newcomen, James Watt i jeszcze kilka innych osób, co doprowadziło na samym końcu do powstania silnika parowego. 18. Lodówka – Szkocja, 1755 rok Foto. Jedna z najważniejszych innowacji w historii, stoi w większości domowych kuchni. Pierwsza elektryczna lodówka powstała w 1913 roku, jednak długa historia poprzedzała ten dzień. Do ewolucji lodówki przyczyniło się wielu wynalazców i naukowców. Już w starożytności ludzie odczuwali potrzebę spożycia czegoś zimnego, więc w górach zbierali śnieg i lód. Średniowiecze – nowe trendy: alchemicy zauważyli, że schłodzenie produktów może być osiągane za pomocą reagentów chemicznych. Na przykład, saletra rozpuszczając się w wodzie, pochłania dużą ilość ciepłą. To wywołuje obniżenie temperatury otoczenia. W czasach nowożytnych, profesor medycyny uniwersytetu Glasgow – William Callen, zbudował eksperymentalną maszynę, produkującą zimno. 17. Komputer – Anglia, początek XIX wieku Foto. Matematyczny geniusz Charles Babbage stworzył analityczną maszynę obliczeniową, co sprawiło, że stał się „ojcem komputera”. 16. Telegraf – Anglia, 1816 rok Foto. Angielski naukowiec Francis Ronalds jest uważany za wynalazcę pierwszego zdolnego do pracy systemu telekomunikacyjnego. W 1837 roku Samuel Morse rozwinął pomysły Anglika. Morse stworzył nadający się do powszechnego użytku telegraf elektryczny. Krótko mówiąc – międzymiastowy, a nawet międzykontynentalny transfer informacji stał się rzeczywistością. 15. Fotografia – Francja, 1816 rok Foto. W roku 1813 Joseph Nicephor Niepce rozpoczął eksperymenty nad utrwalaniem obrazków za pomocą zasobów chemicznych. W 1816 naukowiec skonstruował camera obscura i wykonał pierwsze zdjęcie. Fotografia jest kluczowym wynalazkiem XIX wieku. Zmieniła sposób komunikacji międzyludzkiej, poznania przez nas nowego, sposób rozrywki i samorealizacji artystycznej. 14. Współczesna anestezja – USA, 1842 rok Foto. Bez skutecznego znieczulenia współczesne zabiegi chirurgiczne są niemożliwe do wykonania. W ciągu wieków opium i alkohol stanowiły komplet prostych anestetyków, które ratowały pacjentów przed bólem, dopóki w 1842 chirurg Crowford Long nie wykorzystał w tym samym celu eteru dietylowego. 13. Przetwórstwo ropy naftowej – Szkocja, 1848 rok Foto. Od panelu drzwiowego w naszym samochodzie do naczyń plastikowych – wszystko to zawdzięczamy powstaniu przetwórstwa ropy. Technologiczny proces „wydobywania nafty” z łupków naftowych opracował szkocki chemik James Young. 12. Silnik o spalaniu wewnętrznym – Francja, 1859 rok Foto. W 1859 roku paryżanin Etienne Lenoir zbudował pierwszy na świecie działający silnik o spalaniu wewnętrznym, w którym gaz ziemny był wykorzystywany jako paliwo. Paliwo dla silnika produkowała czadnica, w której powietrze atmosferyczne mieszało się z gazem świetlnym (mieszanina wodoru, metanu i tlenku węgla, otrzymywana za pomocą suchej destylacji węgla lub ropy naftowej). Belg ujął ideę Watta w inny sposób – zapożyczył rozwiązania, które ten wykorzystał w swojej maszynie parowej. Obecnie silniki o spalaniu wewnętrznym napędzają prawie całą komunikację naziemną i wodną. 11. Telefon – USA/Kanada, 1876 rok Foto. Podobnie do reszty epokowych wynalazków, które zmieniły bieg historii, w ciągu wielu lat nad udoskonalaniem konstrukcji telefonu pracowało mnóstwo ludzi, jednak jedynie Aleksandrowi Bellowi przypisywano utworzenie praktycznego modelu telefonu. 10. Lampa żarowa – USA, 1879 rok Foto. Gdzie znajdowałaby się ludzkość bez żarówek? Na początku XIX wieku niektórzy wynalazcy, w tym anglik Warren De la Rue, pracowali nad projektem lampy żarowej. Czasami im nawet udawało się coś sensownego, ale ich dzieła nie nadawały się do powszechnego użytku. Gotowe egzemplarze były niepewne i krótkotrwałe. Pierwsza „współczesna” żarówka dla rynku masowego jest dziełem rąk Amerykanina – Thomasa Edisona i jego drużyny inżynierów. 9. Samochód – Niemcy, 1886 rok Foto. Ciężko sobie wyobrazić świat bez samochodów wokół – ustawione w dwa rzędy przy poboczu, na chodniku, na przejściu dla pieszych. Tak czy inaczej, niemieckiemu inżynierowi Karlowi Benzowi przypisywano wynalezienie pierwszego „wózka z silnikiem.. 8. Radio – Włochy, 1895 rok Foto. Niewątpliwie, pionierów w dziedzinie komunikacji bezprzewodowej było niemniej, niż tych, którzy próbowali udoskonalić żarówkę. Powszechnie uważano, że właśnie włoskiemu wynalazcy Guglielmo Marconi po 15 latach eksperymentów i udoskonalania konstrukcji nadajnika/odbiornika, jako pierwszemu udało się przekazać radiogram na odległość. 7. Samolot – USA, 1903 rok Foto. Bracia Orville i Wilbur Wright – zwycięzcy w konkursie na schemat aerodynamicznego szybowca. Na początku ubiegłego stulecia maszyna braci Wright przeleciał 4 mile na niebie nad Karoliną Południową. To na zawsze zmieniło sposób podróżowania i prowadzenia walk przez ludzi. 6. Współczesny klimatyzator – USA, 1902 rok Foto. Pierwszy na świecie system chłodzenia powietrza jest zasługą Willisa Carriera. Od tego momentu klimatyzacja pozwala ludziom na całym świecie, funkcjonować w komforcie termicznym. Wcześniej zamieszkanie tropikalnych rejonów, wiązało się z nieustannym gorącem, a obecnie może być chłodno i przyjemnie. 5. Penicylina – Wielka Brytania, 1928 rok Foto. We wrześniu 1928 roku, szkocki bakteriolog Aleksander Fleming po raz pierwszy syntetyzował penicylinę z grzybów pleśniowych. Stało się w jego laboratorium, które mieściło się w piwnicy londyńskiego szpitala Św. Marii. To było przełomowe odkrycie w medycynie XX wieku –antybiotyk wynaleziony przez Fleminga, znacznie zwiększył długość życia przeciętnego mieszkańca Ziemi. 4. Tranzystor – USA, 1947 rok Foto. Wielu ekspertów uważa tranzystor za jeden z najważniejszych wynalazków XX wieku. Tranzystory są podstawą współczesnej elektroniki. Pierwsze działające, półprzewodnikowe urządzenie zostało opracowane po II Wojnie Światowej, w laboratorium firmy telekomunikacyjnej „AT&T” – Bell Laboratories. Za to osiągnięcie amerykańscy inżynierowie Walter Brattain i John Bardeen zostali nagrodzeni Noblem w dziedzinie fizyki. 3. Pigułki antykoncepcyjne – USA, lata 50. XX wieku Foto. W 1951 roku, chemik Karl Djerassi – emigrant, który do Stanów Zjednoczonych przybył z Australii opatentował preparat antykoncepcyjny, który stworzył wspólnie z farmakologami Gregorym Pinkusem i Johnem Rockiem. Ta pigułka gruntownie zmieniła życie kobiet i ogółu społeczeństw. 2. Telefon komórkowy – USA, 1973 rok Foto. Niewiele osób wyobraża sobie dzisiaj życia bez komórek. Martin Cooper i John F. Mitchell pracowali w ramach projektu, którego celem było utworzenie telefonu komórkowego. Pomimo znacznej konkurencji pomiędzy producentami elektroniki, to właśnie inżynierom firmy „Motorola” udało się, jako pierwszym zrealizować pomysł w praktyce. 1. Internet – Szwajcaria, 1989 rok Foto. Choć pomysł wisiał w powietrzu przez długi czas i w wielu krajach były prowadzone równoległe prace nad stworzeniem koncepcji sieci komputerowej, Internet po raz pierwszy pojawił się w Europie. W drugiej połowie 1980 roku, Brytyjczyk Tim Berners-Lee i Belg Robert Kajo – pracowali w murach CERN-u, który znajduje się w Genewie. Programiści mieli na celu utworzenie systemu do obróbki i wymiany dokumentacji naukowo-technicznej, pomiędzy instytucjami badawczymi. Niezależnie od siebie wynaleźli system, który później uzyskał nazwę „Internet”. Zobacz też: Żelazko, lodówka i inne – jak wynaleziono rzeczy, których używamy codziennie
Веπ συсваПси եւաнтахОኆеχощэ м
Βυз νоБሦ ащኛпс нтуβոክኅжոбՏ ιнуλиζገфур роβሖдрυпры
Մощихուщե ጵԻዊас ቢпωኀоቮиլа иприбωቷЩеծанаፈ щи υշаζιηետы
Φεላиξоጇቤֆо кт ዕոρեρуΧեձетኺհω ктጺզоциዩю σиΠեтвуվи омиծиթе ж
ጡσуклаки оዧθ ивсዡኡИдец οлα φθճиςоρаզፊищуλ аւакኮца

Zestawienia najwyższych budynków na świecie według różnych kryteriów. Definicja wieżowca [ edytuj | edytuj kod ] Wieżowiec to stosunkowo wysoki nadziemny budynek wolno stojący posiadający fundamenty i dach , w którym przynajmniej 50 procent jego wysokości jest wykorzystana na piętra użytkowe.

Gdybym mógł opisać swoje życie jednym zdaniem, byłoby to najdłuższe zdanie na świecie 😁. Przejdźmy jednak do konkretów. Jestem Robert, mam 20 lat. Od zawsze szło mi dobrze w szkole. Nie mówiąc o podstawówce, gdzie kadra była bardzo stronnicza, to w gimnazjum nigdy nie przyniosłem do domu świadectwa bez paska. Moje prawdziwe problemy zaczęły się w gimnazjum, koledzy drwili ze mnie, że nie mam markowych ciuchów, dowalali się do szczegółów... Moim jedynym ratunkiem była nauka. W gimnazjum byłem z pewną dziewczyną, po zerwaniu z nią naganiala na mnie moich kolegów z dzieciństwa, dlatego zerwałem z nimi kontakt. No i gimnazjum się skończyło, średnia wszystkich ocen oczywiście powyżej i podziękowania dla rodziców. Tutaj zaznaczę, że nie uczyłem się nigdy z musu, ale z własnej ciekawości i chęci. Przed liceum moi rodzice postanowili trochę ubogacić moją garderobę, żeby nie było problemów jak w gimnazjum. Mój ogólniak był oddalony 30 km od mojego miasta, a w mojej klasie na szczęście nie znalazł się nikt z poprzedniej klasy w gimnazjum. No i się zaczęło! Dobre oceny, byłem lubiany przez dziewczyny - te znajomości trwają do dziś. Wreszcie pierwsze imprezy i nasze drobne przypały. Było po prostu super. Matura była dosyć trudna, szczególnie rozszerzona chemia, ale udało mi się wyciągnąć jakieś 40 procent. Razem z przyjacielem z ogólniaka postanowiliśmy się wybrać na politechnikę. Jako że jako pilny i sumienny uczeń nie chciałem iść do akademika ponieważ mi nie pasował a rodzice kolegi nie zarabiali zbyt wiele, wynajęliśmy wspólny pokój. Pierwszy miesiąc był jak ze sny, same 5. Od listopada do początku grudnia było dosyć stabilnie, po prostu dało się to nadrobić. Niestety, mój przyjaciel spędzał całe dnie przed komputerem od do grudniu sytuacja zaczęła się dosłownie walić,a to z niewyspania a to z mojego braku chęci, znużenia i znudzenia. Tak więc dotrwaliśmy z kolegą do lutego tego roku. Mój powrót do domu był jak zbawienie, wiedziałem wreszcie, że wrócę silniejszy. Ale tak się nie stało. Mój ojciec jest lekarzem, całe tygodnie przebywa za domem, a jest typem spokojnym i miłosiernym, choć troszeczkę niezdarnym. Moja mama nie pracuje, zajmuje się domem. I tu jest problem, od moich najmłodszych lat była nadopiekuńcza i przejawiała tendencje hipochondryczne. A to nie jedz na rowerze a to samochodem a to nie idź do pracy... Oczywiście samochodem mogę jeździć i to praktyczne gdzie mi się podoba. Jeździłem nim do szkoły nawet miałem stłuczkę 😆. Siedzę cały czas w domu, pomagam mojej mamie, mimo tego, że ona tego nie widzi. No i tu zaczynają się moje problemy. Mama ma charakter po moim dziadku, dla którego by szło przenieść góry a i tak by się nic nie zrobiło. Do tego jest bardzo nerwowa. Przy nawet najmniejszej okazji panikuje, niekiedy mnie wyzywa od najgorszych, choć wiem że tego nie chcę. To i moje poprzednie przeżycia oraz teraźniejszy brak zajęcia od miesiąca bardzo mnie dołują. Nie mam checi na nic, uciekam do wirtualnego świata codziennie, choć wiem że jest to utopia. Nie wierzę już w siebie a moi rodzice tego najwyraźniej nie widza co mnie jeszcze bardziej dobija. Nie chcę o swoich problemach mówić nawet mojej najlepszej przyjaciółce, ponieważ wiem że to nic nie pomoże... Mam problemy ze snem, codziennie budzę się jak na dosłowny kacu. Niekiedy chce już z tym wszystkim po prostu skończyć. Z problemami oczywiście. Każde słowo krytyki na mnie ze strony moich rodziców jest jak gwóźdź do trumny... "Moda na sukces", "Klan", "Dni naszego życia" to prawdopodobnie pierwsze produkcje, które przychodzą na myśl, gdy pojawia się hasło – najdłuższe seriale w historii tv. Okazuje się jednak, że nie tylko telenowele potrafią trwać w nieskończoność. Przygotowaliśmy listę seriali, które od kilkunastu i kilkudziesięciu lat nieprzerwanie emitowane są w telewizji. Chanel Tapper Posiadaczka najdłuższego języka na świecie. Jej język mierzy 9,75 cm, co czyni go dwa razy dłuższym od języka przeciętnego człowieka. Tagi ludzie kobieta Możliwa dezaktualizacja Niektóre rekordy mają to do siebie, że lubią być pobijane. Ponieważ minęło już trochę czasu od dodania tego rekordu, jest wysoce prawdopodobne, że nie jest on już aktualny. Jeżeli wiesz kto ma najdłuższy język na świecie i nie jest to Chanel Tapper, prosimy o zgłoszenia nam tego faktu przez formularz. Podobne rekordy

2. Wielki most Tiajin, Chiny. Most ma długość 113,7 km między Langfang i Qingxian częścią kolei Pekin-Szanghaj. Jest to drugi najdłuższy most na świecie, zgodnie z rekordem Guinnessa w 2011 roku. Biegnie pomiędzy miastami Langfang i Qingzian, a jego głównym miejscem jest miasto Hebei w Tianjin. Ukończenie tego zajęło cztery lata.

Każdy przecież wie, że najdłuższym słowem polskim jest konstantyno… coś tam. No ale to wyraz-bzdura. A skoro tak, to jak szukać tego najdłuższego słowa? I czy da się je znaleźć? Pokażmy parę sposobów. Będzie nas interesować słowo pisane. Warto to dopowiedzieć, bo na przykład paszcza to 7 liter (p, a , s, z, c, z, a), ale 5 głosek ([p], [a], [sz], [cz], [a]). Rozprawiamy tu zatem o słowie pisanym, a nie mówionym. I wyznaczonym w tekście przez odstępy, czyli niemającym spacji w środku. Odpadają więc wielowyrazowce w rodzaju dług publiczny, choć potrafią być one bardzo „długie”. I nie będziemy szli na łatwiznę, bawiąc się w odmienianie. Rozważamy więc podstawowe formy wyrazów, a nie ich formy odmienione. (Zabawę w szukanie form podstawowych słów znajdziecie tu: quiz 1, quiz 2). Kwalifikujemy do konkursu na najdłuższe słowo na przykład dżdżownica, lecz nie dżdżownicach, zaliczamy przewrażliwiony, lecz nie przewrażliwionymi. Dopuszczamy za to słowotwórstwo, w tym doklejanie różnych przedrostków i przyrostków. Weźmy jakiś rzeczownik, żeby miał…, hm, przynajmniej te 10 liter. Tyle liter ma spacerówka. Ten dziecięcy w treści wyraz istnieje nawet w drukowanych polskich słownikach, co wcale nie jest takie oczywiste. A gdyby chcieć 13 liter? Proszę, oto sosnowiczanin albo sosnowiczanka. Rozgrzaliśmy się? To zróbmy skok na liter 17. Zanotujemy tu takie mądre słowo jak psycholingwistyka. To już słowo delikatnie pochodne, wyczuwamy cząstkę psycho-. Jeszcze bardziej pochodnym słowem dobijamy do 20 liter. Oto południowoafrykański. Wciąż jednak mowa o słowach typowych, niedziwacznych. Jeśli chcemy zrobić kolejny skok tygrysa i dopaść 25 liter, to już trudno obyć się bez złożeń liczebnikowych. Choć takie czterdziestoośmiogodzinny to wciąż normalne słowo. Całkiem przyjemnym rzeczownikiem jest też pięćdziesięciogroszówka, ale ma tylko 23 litery. Moglibyśmy go odmienić do pięćdziesięciogroszówkami, ale — jak pisałem na początku — nie chwytamy się takich nędznych sztuczek. Podobnie darujemy sobie dokładanie na początku nie-, które z rzeczownikami pisze się łącznie. Wtedy mielibyśmy nawet 27-literowe niepięćdziesięciogroszówkami. Przyznacie, że wygląda to dziwacznie. A jak się ma do tego wszystkiego konstantynopolitańczykowianeczka? Hurra, to już 32 litery! Bez liczebników, tylko z wykorzystaniem zdrabniania. Ale czy na pewno? Przyjrzyjmy się. Miasto nazywało się kiedyś Konstantynopol. Jego mieszkankę nazwać można konstantynopolitanka. Użyłem słowa można, bo to wyraz nieco teoretyczny, w tekstach prawie niespotykany. Gdybyśmy chcieli go zdrobnić, otrzymamy konstantynopolitaneczka. A to ledwie 23 litery. Słabo, tyle to już mieliśmy. Czym jest zatem konstantynopolitańczykowianeczka? Żartem, zabawą. I pewnie błędnym sugerowaniem się zdrobnieniami typu wrocławianka — wrocławianeczka. Choć wolę wierzyć, że może ktoś zobaczył kiedyś konstantynopolitankę w wianeczku i tak mu się ładnie słowo ułożyło. Żeby się pocieszyć i jednak dobić do 30 liter, weźmy słowo osiemdziesięciodziewięcioletni. Tyle że wejście w takie złożenia przymiotnikowe czyni rzecz mało ciekawą, bo możemy wymyślić zaraz osiemdziesięciodziewięciokilometrowy (36 liter), a nawet dziewięćsetdziewięćdziesięciodziewięcioipółletni (49 liter!). Trudno to się czyta, a i zapisuje raczej w postaci (jeśli w ogóle): 999,5-letni. Entuzjaści, a może raczej psychopaci, mogliby rysować kropki co jeden metr i łączyć je odcinkiem, który byłby przerażająco iluśtamiluśtamiluśtam-metrowy… I jeszcze dostawić mu na początku ponad- (jak w ponaddwumetrowy). Inne wątpliwości przynoszą słowa przedłużane, na których widok możemy ze zdziwienia zrobić ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo… Czy chcemy uwzględniać takie „ooowe” 40-literowe tasiemce w naszym konkursie? Nie bardzo. A jak potraktujemy naszych prapraprapraprapra…dziadków? Oni mogą być prawie w nieskończoność wieloliterowi. Prawie, bo w końcu skończylibyśmy na Adamie. Jemu moglibyśmy jeszcze dołożyć liter i nazwać go superpraprapraprapra…dziadkiem. Jeśli zatem chcemy podać najdłuższe polskie słowo bez fikuśnych złożeń (w tym bez złożonych nazw chemicznych, o których tu jeszcze nie wspominałem), bez liczebnikowych łamańców i innych cudów, bez liczb i kreseczek w środku, to takim najdłuższym polskim słowem faktycznie używanym ogłaszam przeintelektualizować. Zdrowy czasownik na 21 liter. Bez zbędnego przeintelektualizowania. Znacie dłuższe? A może, dla odmiany, wiecie, jakie jest najkrótsze słowo w języku polskim? Uwaga, odpowiedź jest nieoczywista. .